DSC_0232

Wielki Post – Wielki Tydzień – Męka Pańska

Posted on Leave a commentPosted in Refleksje

Rozpoczyna się ostatni tydzień Wielkiego Postu – Wielki Tydzień.

Słowa Ewangelii, głębia bogactwa znaków Triduum Paschalnego. Tu nie trzeba już słów, są zbędne. Nie wypowie, nie wypowie tej Miłości nic… Pozwól się Jej ogarnąć, poprowadzić.

Od godziny szóstej mrok ogarnął całą ziemię, aż do godziny dziewiątej. Około godziny dziewiątej Jezus zawołał donośnym głosem: «Eli, Eli, lema sabachthani?», to znaczy Boże mój, Boże mój, czemuś Mnie opuścił? Słysząc to, niektórzy ze stojących tam mówili: «On Eliasza woła». Zaraz też jeden z nich pobiegł i wziąwszy gąbkę, napełnił ją octem, włożył na trzcinę i dawał Mu pić. Lecz inni mówili: «Poczekaj! Zobaczymy, czy przyjdzie Eliasz, aby Go wybawić». A Jezus raz jeszcze zawołał donośnym głosem i wyzionął ducha. Mt 27,45-50

 

Króla wznoszą się znamiona,
Tajemnica Krzyża błyska:
Na nim Życie śmiercią kona,
Lecz w tej śmierci życie tryska.

Poranione ostrzem srogim,
Włóczni, co Mu bok przeszywa:
Aby nas pojednać z Bogiem,
Krwią i wodą hojnie spływa.

Już się spełnia wieczne słowo,
Pieśni, co ją Dawid śpiewa.
Głośną na świat cały mową,
Oto Bóg królował z drzewa.

Drzewo piękne i świetlane,
Zdobne w cną purpurę Króla,
Z dostojnego pnia wybrane,
Święte członki niech otula.

O szczęśliwe, bo ramiony
Dzierżąc, waży Boskie Ciało,
Okup świata zawieszony,
I łup piekłu odebrano.

Krzyżu bądźże pozdrowiony,
O nadziejo Ty jedyna!
Dobrym łaski pomnóż plony,
Z grzesznych niech się zmyje wina.

Trójco źródłem, coś żywota,
Ciebie świat niech sławi cały,
Przez Krzyż święty otwórz wrota,
Do zwycięstwa i do chwały.

DSCN5847l

Wielki Post – nieżywy

Posted on Leave a commentPosted in Refleksje

Czy wydaje ci się, że żyjesz jakbyś nie żył, że można żyć pełniej, bardziej? Kolejny tydzień Wielkiego Postu daje Słowo o wskrzeszeniu! Jezus wywołuje z grobu i ożywia tego, którego już wszyscy przekreślili i uznali za straconego na zawsze. Łazarz – ten, który nie żyje, w grobie… Bez nadziei. Ból, bunt, łzy. I można czynić Bogu wyrzuty: „gdybyś tu był, nie umarłby”. Czy On specjalnie nie przyszedł za późno? Po co Mu takie ekstremalne sytuacje, płacz sióstr Łazarza? Przecież to byli Jego przyjaciele… miłował ich. Bóg okazuje w nich, że kocha, jest i płacze wraz z pogrążonymi w żałobie. A przede wszystkim udowadnia, że dla Niego nie ma nic niemożliwego – że wskrzesza umarłych. To nie tylko fizycznie umarli, ale bez życia w społeczności ludzkiej, bez życia w pamięci bliskich, bez życia w uczuciach, współczuciu. Wielu uwierzyło po tym cudzie, a ty „Czy wierzysz w to?”

100_6953

Wielki Post – niewidomy

Posted on Leave a commentPosted in Refleksje

Spotkanie Jezusa ze ślepym, później już uzdrowionego z faryzeuszami, a potem znów z Jezusem. Uzdrowienie, świadectwo i wyznanie wiary: IV niedziela Wielkiego Postu „Laetare” (radości).

Nasze słabości, rany, upadki i kalectwo są szczególną „scenerią” działania Boga, gdzie wszystko staje się dziełem miłosierdzia. Tamten mężczyzna był od urodzenia ślepy. Długo czekał, pewnie bez nadziei na cokolwiek. To Jezus go zobaczył, przechodząc. Śliną i pyłem z drogi pomazał mu oczy i kazał iść obmyć się w Siloe. Jak on tam trafił jeszcze nie widząc, inni zaprowadzili go do do wody? Zaufał słowom Jezusa i przejrzał – w końcu zobaczył świat, który go otacza. Siloe – znaczy Posłany, bo zaufał Słowu Pana i wtedy doznał uzdrowienia.

A faryzeusze? Zaraz zasypali uzdrowionego pytaniami, ale wcale nie słuchali odpowiedzi. Chcieli usłyszeć, co uzdrowiony sądzi o Jezusie, ale nie przyjmowali do wiadomości prawdy faktów przez niego podawanych.

I po tym trudnym doświadczeniu konfrontacji z faryzeuszami i odrzucenia Jezus pytaniem doprowadza tego, który odzyskał wzrok do wyznania wiary: „czy ty wierzysz?”. Ten człowiek już nie tylko oczy, ale i serce miał uzdrowione, oczyszczone z błota. Zobaczył, poznał i zawierzył.

1177l

Wielki Post – GŁĘBOKA STUDNIA

Posted on Leave a commentPosted in Refleksje

„Daj mi pić!”, <to ty daj mi pić>, mówi dziś Jezus. I dziwić, żenować może fakt, że On – sam Bóg i Pan wszechświata – prosi o to mnie, człowieka z taką, a nie inną historią życia, pełną upadków i słabości, rozczarowań i ran. Samarytanka też dziwiła się, że Jezus jako Żyd w ogóle się do niej odezwał… Usłyszała w odpowiedzi : „o, gdybyś znała dar Boży”.

Ona pozwoliła napełnić studnię swego serca tą wodą żywą, bo stanęła przed Nim w prawdzie. Wędrując pustynnymi szlakami Wielkiego Postu zauważmy, że nie tylko my nosimy w sobie pragnienie, ono pali też Boga. I dopiero prawdziwe spotkanie z Jezusem w głębokiej studni serca gasi obustronne pragnienia. On przecież siedzi przy nim zmęczony i czeka… na ciebie!

WP3

Wielki Post – WYSOKA GÓRA

Posted on Leave a commentPosted in Refleksje

Podczas wędrowania po pustkowiach naszych serc docieramy z Jezusem do podnóża wysokiej góry. Tabor. Jezus prowadzi tam każdego, na osobność. Wspinaczka jest wyczerpująca. Ale z góry wiele widać: ciemne doliny zakamarków serca, wytarte szlaki obojętności, schematów i rutyny, kuszące perspektywy rysujące się na widnokręgu i… objawiającą się chwałę i majestat Boga. To odkrycie może napawać lękiem. Do takiego sparaliżowanego strachem człowieka Jezus sam podchodzi, to On sam się zbliża. Dotyka i mówi: Wstań, nie lękaj się!

IMG_0691

Wielki Post – PUSTYNIA

Posted on Leave a commentPosted in Refleksje

Rozpoczął się czas Wielkiego Postu, czas bardziej wytężonej walki z własnymi grzechami, czas nawracania – zmiany myślenia, czas pokuty i czas zadośćuczynienia. W tym roku przypada 100 rocznica objawień Matki Bożej w Fatimie. To stamtąd popłynęło w świat wezwanie do pokuty, modlitwy i wynagradzania Bogu i Niepokalanemu Sercu Maryi za grzechy świata. Niech orędzie to znajdzie w sercach naszych podatny grunt!

I niedziela Wielkiego Postu przynosi Słowo o pokusach, pustyni. To Duch Święty pośród wielu dróg, wybiera tę, która wiedzie człowieka na pustynię. Jest taki czas, że każdy musi się tam udać. Po co?  Aby poznać swą słabość, niemoc, odkryć niezaspokojone głody i nienasycenia; poznać siebie i Boga; uznać siebie za proch i doświadczyć walki jaką Bóg toczy o nasze serce z kusicielem.

Głód naraża nas na pokusy. Nie ten głód fizyczny, ale pragnienia serca (które są gdzieś w człowieku i z którymi trzeba się zmierzyć):

  • aby kamienne serca, martwe sytuacje, ciężkie sprawy natychmiast przemienić w coś miłego
  • udowadniania miłości, ciągłego testowania, aby inni, a nawet sam Bóg, odpowiadali na żądania znaków
  • chciwości, władzy, żeby posiadać, panować nad kimś/czymś…

A Jezus pokazuje, gdzie szukać ratunku i jak walczyć. „Jest napisane” – mieczem i tarczą wobec pokus jest Słowo Boże. Tylko Bóg może nas nasycić – choć nie w taki sposób, jaki oczekujemy, jaki sobie wymyśliliśmy. Pokornie więc zaufaj i daj się przenieść przez pustkowia w ramionach Ojca.