photo-1445295029071-5151176738d0

Dlaczego ja?

Posted on Posted in Refleksje

Dlaczego ja?

 To pytanie nasuwa się każdemu, kto znajduje się w sytuacji, że musi coś zrobić, coś powiedzieć, podjąć jakąś decyzję.

Dlaczego nie może tego zrobić ktoś inny?

Takie pytania i takie reakcje często są odruchowe i wynikają z naszego egoizmu, z chęci chronienia siebie, z naszych kompleksów, chowania się za kimś. Boimy się, że jak coś schrzanimy to będą się z nas śmiać. Nie wierzymy w swoje siły.

I tak zwykle jest. Bo jeżeli coś robimy i skupiamy się tylko na sobie, na tym by wyjść dobrze (materialnie, czy prestiżowo) to nigdy nie będziemy zadowoleni z siebie. Bo zawsze można coś zrobić lepiej, bo zawsze jest ktoś kto zrobi to lepiej i bardziej efektywnie.

Bo są przecież ludzie, którzy zadają sobie pytania:

Dlaczego nie ja? dlaczego ktoś inny? 

Oni zawsze będą lepsi, bo mają większe parcie by zabłysnąć, mają silniejszą motywację.

Widać  to szczególnie w relacjach w pracy czy w szkole. Takie osoby łatwo zauważyć, bo wielokroć idą po trupach, muszą karmić swoje poczucie wartości sukcesem, bo inaczej zginą, bo inaczej wrócą koszmary.

Wszystko to się dzieje gdy budujemy na sobie. Wtedy albo się wycofujemy albo się forsujemy. Nie ma w tym równowagi i spokoju.

Wystarczy jednak zaprosić do tego Boga. 

Wtedy wszystko się staje jasne.

Wtedy wiem dlaczego Ja. Dlaczego nie ktoś inny.

Bo Bóg gdy zachęca do zrobienia czegoś, gdy zaprasza mnie, to dba by było to w poczuciu mojej wolności. Dba o moja godność i daje mi odczuć, że jestem dla Niego ważny i wyróżniony, że jestem wyjątkowy.

I to co mam zrobić dla Niego mogę zrobić tylko Ja, ale decyzja należy do mnie. 

Czy powiem TAK? Czy odmówię? Czy górę wezmą moje kompleksy, czy jednak zaufam Bogu?

bo głównie chodzi tu o zaufanie. O oddanie się.

Jeżeli w relacjach z ludźmi często nadużywano naszego zaufania to i w relacjach z Bogiem trudno jest nam ufać. Tacy już jesteśmy. Gdzieś w nas tkwi „nie ufaj nikomu, tylko sobie”.

Ciężko to w sobie przemóc. Ciężko powiedzieć Bogu TAK, szczególnie gdy nie widzimy dobra płynącego z naszego TAK. Gdy widzimy tylko przeszkody i wysiłek, który musimy podjąć.

Wiara nam mówi zaufaj Bogu, On nikogo nie zawiódł, ale nasze Ego mówi coś innego: „tyle razy się sparzyłeś, gdy zaufałeś innym, tyle razy ci nie wyszło i się zbłaźniłeś”.

Więc co? Zaufam? Zrobię to o co mnie prosi?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *