photo-1437376576540-236661ddb41f

Błogosławieni, którzy łakną i pragną sprawiedliwości, albowiem oni będą nasyceni.

Posted on Posted in Refleksje

Błogosławieni, którzy łakną i pragną sprawiedliwości, albowiem oni będą nasyceni.

 Chyba wszyscy łakniemy sprawiedliwości.Tylko że często jest to sprawiedliwość NASZA, która da nam satysfakcję, że nasze jest na wierzchu. Czasem z krzywdą dla innych osób.

W większości sporów, w tym także prowadzonych przed sądami i urzędami, ktoś wygrywa, a ktoś przegrywa i nie zawsze ma to związek ze sprawiedliwością, a jedynie z prawem i to często z prawem silniejszego. Często dochodzimy swoich racji, choć sami czujemy, że nie do końca mamy rację.

Sprawiedliwość boża jest inna, ona wypływa z miłości i miłością się kieruje. Nie szuka niczyjej krzywdy, nie szuka satysfakcji, nie opiera się na prawach. Jej celem jest dobro i budowanie więzi pomiędzy ludźmi. Otwieranie serc ludzkich na miłość i przekazywanie tej miłości innym.

Wydaje się to trudne, bo prowadzi to z pozoru do dawania więcej niż ktoś od nas żąda lub oczekuje. Ktoś cię prosi coś do picia to dajemy mu też jeść, ktoś cię prosi o powiezienie, zawieź go tam gdzie chce. Jeżeli robimy to z miłością i chęcią służenia, to choć z pozoru nas coś to kosztuje lub jest stratą (czasu, pieniędzy itp.) to Bóg na to wynagradza.

Myślę, że każdy z nas miał taką sytuację, że gdy pomógł komuś bezinteresownie to przychodziło po tym błogie uczucie, że zrobiło się coś dobrego, że to może być ta cegiełka która kiedyś zaważy gdy będziemy starali się o wejście do Nieba.

Szukanie sprawiedliwości Bożej to ciągłe dzielenie się sobą, to ciągłe pragnienie by tak używać siebie by nie krzywdzić innych, a tym którzy są pokrzywdzeni nieść pociechę i pomoc. Taka postawa sprawia że czujemy się nasyceni Bożą miłością i mamy ciągłego power’a by nie ustawać.


Marek

PS. proszę o komentarze.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *